Udany związek możesz zbudować z kimś, kto dzieli Twoje wartości, akceptuje Cię w pełni i czujesz się przy nim bezpiecznie. Aby stworzyć pełną miłości relację, wprowadźcie do związku 3 zasady: szczerość, dobrą i otwartą komunikację oraz zaufanie.
Czy szukasz stałego związku? Do wykonania tego testu będzie ci potrzebne co do pisania i kawałek kartki na której będziesz zapisywała kolejno litery oznaczające Twoje odpowiedzi na poszczególne pytania .Po podliczeniu będą one stanowiły rozwiązanie testu.
Osoba dominująca to taka, która Cię … wyręcza. Komć: Zakończyłam związek, bardzo burzliwy, trzymaliśmy się siebie kurczowo, nie wiadomo w jakim celu, ale pomijając to, wiem, że to słuszna decyzja. Nie interesuje mnie to. Gdy się zakończyło, przeszłam z tym do porządku dziennego zadziwiająco łatwo, zwyczajnie zamknęłam ten rozdział, ale czasem jakaś myśl uparcie sobie
Najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie - Antyradio. Oto 7 oznak, że to koniec związku. Najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie. Gdy partner jest zaborczy, kłótnie stają się awanturami i zapominamy w związku o swoich potrzebach - wówczas warto zastanowić się, czy aby na pewno chcemy tkwić w takim związku. Zachęcamy Was do
Informacja dla podróżujących do Polski i Australii. 28 marca 2022 r. weszło w życie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 25 lutego 2022 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (treść w załączniku na dole strony). Rozporządzenie znosi większość dotychczas
Pod koniec utworu awansował na kapitana. Należał do podgrupy – Związku Zbieraczy Kitu. Jego śmierć zamyka historię Chłopców z Placu Broni. • Janosz Boka – przewodniczy Chłopcom z Placu Broni. Ma czternaście lat i wygląd chłopca, ale jest odważny, rozsądny i poważny. Cieszy się wielkim autorytetem wśród innych.
Dobrze przyjrzyjcie się temu, co w nim widzicie – czy aby przypadkiem nie wasze rozstanie? Unikanie seksu i czułości – Niespełna przed rokiem zakończyłam blisko czteroletni związek. Przez ostatnie dwa lata, od kiedy zamieszkaliśmy razem, praktycznie przestaliśmy się ze sobą kochać. Robiliśmy to raz na miesiąc, a pod koniec
mlXIp82. Bycie w zdrowym i szczęśliwym związku ze współmałżonkiem lub partnerem jest jednym z największych czynników prognostycznych ogólnego szczęścia życiowego. Niestety, zbyt wiele relacji rozpada się, ponieważ para nie jest w stanie pielęgnować miłości i nie potrafi radzić sobie z trudnościami i problemami, które nieuchronnie pojawiają się w każdym związku. To ironia, że przechodzimy intensywne szkolenia, żeby nauczyć się prowadzić samochód i zdobyć prawo jazdy. Spędzamy lata w szkole przygotowując się do pracy zawodowej, a nikt nie uczy nas i nie wymaga szkolenia, które dotyczy najważniejszej części naszego życia – związku miłosnego – małżeństwa. Wiele par nie jest w pełni świadomych tego, co to znaczy być zaangażowanym w tworzenie zdrowych relacji. Bardzo często nie mamy dobrego wzoru relacji wyniesionego z domu rodzinnego lub mamy nierealistyczne oczekiwania co do tego, jak utrzymać szacunek, zaufanie i intymność, które są podstawą każdego dobrego związku. Ten test da Ci obraz twojego związku – relacji intymnej. Pokaże Ci, czy ma on solidne podstawy. Być może masz już kilka pomysłów czy przemyśleń na ten temat, ale ten test pomoże Ci zobaczyć obszary, w których twój związek wymaga największej uwagi. Świadomość jest zawsze pierwszym krokiem w kierunku wzrostu i zmian, a gdy stajesz się bardziej świadomy, gdzie twój związek potrzebuje poprawy, Ty i twój partner możecie podjąć niezbędne kroki, aby wzmocnić więź. WYKONAJ TEST: Czy ty i twój partner regularnie wyrażacie i okazujecie swoją miłość do siebie nawzajem? bardzo często często czasami rzadko Czy jesteście zadowoleni z bliskości fizycznej (nie seksualnej), którą razem dzielicie? bardzo często często czasami rzadko Czy traktujecie się nawzajem z szacunkiem i życzliwością? bardzo często często czasami rzadko Czy oboje macie poczucie bezpieczeństwa dzieląc się swoimi słabościami i obawami? bardzo często często czasami rzadko Czy na ogół masz więcej pozytywnych i ciepłych interakcji między Wami niż negatywnych i trudnych? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner stawiacie swój związek na pierwszym miejscu przed pracą, dziećmi, rodziną, znajomymi i hobby? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner jesteście w stanie przezwyciężyć konflikt bez niszczących lub szkodliwych kłótni? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner jesteście równie zaangażowani w rozwiązywanie konfliktów? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner jesteście w stanie przeprosić za błędy lub wykroczenia w związku? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner czujecie, że wasze potrzeby emocjonalne są spełnione w związku? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner czujecie, że możecie być w pełni sobą w związku? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner jesteście zadowoleni z Waszego życia seksualnego? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner często bawicie się razem i miło spędzacie czas na przyjemnościach? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner macie te same życiowe cele i wartości? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner jesteście zgodni w swoich duchowych lub religijnych wierzeniach? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner macie te same zasady rodzicielskie? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner macie te same cele i wartości zdrowotne? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner macie te same cele finansowe i wartości? bardzo często często czasami rzadko Czy ty i twój partner jesteście zadowoleni ze swojego życia towarzyskiego? bardzo często często czasami rzadko Czy Ty i Twój partner jesteście zgodni co do ilości czasu, które spędzacie z rodziną (rodzice, dziadkowie) bardzo często często czasami rzadko TEST NA ZWIĄZEK Gratulacje! Twój związek jest zdrowy i silny. Ty i twój partner cieszycie się wysokim poziomem intymności emocjonalnej i fizycznej, wzajemnego szacunku, umiejętnej komunikacji oraz wspólnych celów i wartości. Świętuj i uznawaj, co robisz dobrze, i pamiętaj, aby nadal pielęgnować codzienne relacje, aby utrzymać tą bliskość i intymność, którą zbudowaliście. Możesz mieć jeden lub dwa obszary, które wymagają uwagi lub pracy, ale wydaje się, że masz umiejętności radzenia sobie z nimi ze współczuciem i dojrzałością. Tak trzymaj! Wasz związek można określić jako „całkiem dobry”, gdzie kilka rzeczy można naprawić lub ulepszyć. Jest wiele par, które całe życie spędzają w tym stanie. Możesz mieć jeden lub dwa problemy, które są naprawdę kłopotliwe, lub może jest kilka obszarów w twoim związku, które są po prostu dotkliwe. Kiedy wszystko jest w porządku, ale nie straszne, jest to najlepszy czas, aby pracować nad poprawą twojego związku. Zaakceptowanie relacji "w porządku" może sprawić, że jeden lub obaj z was będzie podatny na niezadowolenie, nudę i apatię - które mogą być zabójcami związków. Daj swój czas i energię dla waszego związku i pracuj nad sposobami poprawy komunikacji, zaangażowania i intymności. Twój związek miłości może być źródłem twojego największego szczęścia, spełnienia i zadowolenia z życia. Traktuj tą relację z uwagą, na jaką zasługuje, i współpracujcie ze sobą, aby wzmocnić i ulepszyć słabe obszary. Jeśli chcesz poznać sposoby na to aby twój związek był jeszcze lepszy i pełniejszy - umówcie się na darmową konsultację. Twój związek jest mocno zachwiany i zmienny, a ty i twój partner musicie uważać, zanim sytuacja się pogorszy. Jeśli większość twoich odpowiedzi znalazła się w kategoriach "rzadko" i „czasami", dostajesz znacznie mniej niż zasługujesz lub możesz cieszyć się w swoim związku. Zwróć szczególną uwagę na każdą z "rzadko" odpowiedzi, aby zobaczyć, gdzie masz najwięcej trudności. Są to obszary powodujące wiele frustracji i niezadowolenia między tobą a twoim partnerem i które mogą doprowadzić do rozstania, jeśli zostawisz je samym sobie. Podczas pracy nad rozwiązywaniem i ulepszaniem tych obszarów może się okazać, że wiele obszarów, w których odpowiedziano "czasami" również poprawić. Ty i twój partner macie kilka rzeczy do nauczenia się o pielęgnowaniu swojej miłości i intymności, a wasz związek jest wart wysiłku. Nie pozwól, aby rzeczy dalej się pogarszały. Podejmij teraz działanie i chroń miłość i bliskość, które miałeś, kiedy pierwszy raz się spotkałeś. Umówcie się na darmową konsultację. Twój związek wymaga poważnej uwagi. Tobie i twojemu partnerowi brakuje emocjonalnej i fizycznej intymności, zdrowych umiejętności komunikacyjnych, wzajemnego szacunku i wspólnych celów i wartości. Ten konflikt, zranione uczucia i trudne emocje często przekładają się poważnie na Waszą relację. Albo jedno lub oboje czujecie coraz większe zrezygnowanie i obojętność i być może przestaliście już probować. To nie znaczy, że twój związek jest nie do naprawienia, ale potrzebujesz poważnej interwencji, zanim związek się rozpadnie. Znajdujesz się teraz w punkcie kryzysowym i oboje potrzebujecie między innymi nauczyć się, jak odbudować ten związek, jak pokonać trudności i wiedzieć jak rozwiązywać konflikty, jak pielęgnować i dbać o relacje na co dzień, aby uczucie rozkwitło od nowa. Jeśli chcesz, aby coś się zmieniło, czas na podjęcie działań jest właśnie teraz. Umów się bezpłatną konsultację : Uwaga: Jeśli uważasz, że w twoim związku występuje emocjonalne nadużycie, przemoc fizyczną lub uzależnieniem rozważ zgłoszenie tego do odpowiednich organów lub ośrodków, które oferują pomoc ofiarom przemocy.
[ 1 / 10] Czy rozstałaś się z partnerem w przyjaźni, czy było to burzliwe zakończenie związku?
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2016-05-07 20:25:08 Ostatnio edytowany przez elgebar (2016-05-07 22:42:09) elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Temat: Czy to już koniec związku? Drogie Panie, chciałbym poznać wasze zdanie na temat mojej obecnej sytuacji. Dawno nie zaglądałem na forum, ponieważ długo nie miałem problemów ze swoim związkiem. Jednak to co się ostatnio wydarzyło mnie przerasta i nie jestem do końca pewien jakie zachowanie byłoby w tej sytuacji razem ponad 2 lata. Obecnie ja mam 24 lata, ona 21. Pod koniec marca moja dziewczyna oznajmiła mi, że nie jest pewna swoich uczuć do mnie. Po dwóch tygodniach stwierdziła, że nadal mnie kocha, ale inaczej. Nie chce już ze mną seksu, lecz uważa, że pocałunki i przytulanie nadal są w porządku. Chciałaby, abyśmy skupili się teraz na przyjaźni, ale nie chce ze mną zrywać. Nie przespałem i przepłakałem wiele nocy, bo ciężko mi się z tym pogodzić. Zawsze starałem się dojrzale traktować kobiety, więc uszanowałem jej wolę. I tak trwa to prawie od 6-ciu znajomość była wyjątkowa od samego początku. Zawsze świetnie się rozumieliśmy i zawsze mogliśmy ze sobą o wszystkim rozmawiać. Ta przyjaźń z czasem przerodziła się w miłość. Ona jednak od niedawna uważa, że znów pragnie tego, co było przed naszym związkiem. Rani mnie to, że wystarcza jej przyjaźń. Dobrze się czuję, kiedy z nią jestem i miło mi, że chce ze mną przyjaźni, jednak bardzo ją kocham. Chciałbym, by kiedyś została moją żoną i miała ze mną dzieci. Ona kiedyś też tego chciała, choć teraz twierdzi, że nie jest już pewna, czy widzi mnie w takiej tutaj drogie Panie chciałbym prosić was o radę. Jak powinienem się w tej sytuacji zachować? Szanuję jej brak chęci na seks ze mną i nie chcę jej nakłaniać wbrew jej woli, ale jednocześnie boję się, że bez niego wygasną jej uczucia i na zawsze wrzuci mnie do szufladki "przyjaciel", a tego bym nie chciał. Chcę być dla niej wyrozumiały i dać jej czas do zastanowienia się nad swoimi uczuciami, ale jednocześnie chciałbym rozbudzić w niej dawne uczucie i obawiam się, że w obecnej sytuacji mogłaby odebrać takie próby jako natręctwo. Powiedziałem jej, że nie będę - ewentualnie - czekał z nią na jej księcia z bajki. Nie dam rady być tylko przyjacielem. Kiedy jej o tym powiedziałem odparła, że jeśli cierpię, to pozwala mi odejść. To mnie zabolało. Czy miałyście kiedykolwiek podobną sytuację? Czy to oznacza koniec związku czy może jest to kryzys, przez który trzeba wspólnie przejść? W takiej sytuacji można mieć nadzieję na coś więcej?EDITDługo się zastanawiałem nad tym dlaczego jej uczucia uległy zmianie. Mogę się mylić, ale myślę, że ma to związek z tym co kiedyś się wydarzyło. Na początku naszej znajomości ona miała bardzo duże problemy emocjonalne, z których pomogłem jej wyjść. Była jednak nie do zniesienia i po ponad pół postanowiłem z nią zerwać, chociaż nie była to łatwa decyzja. Nie odciąłem się jednak od niej zupełnie, ale powiedziałem, żebyśmy zostawili to na stopie przyjaźni i aby szukała innego chłopaka, bo nam już nie wyjdzie. Od tamtej pory bardzo się zmieniła. Była dla mnie bardzo dobra, we wszystkim mi pomagała, a jej problemy odeszły w niepamięć. Spróbowaliśmy ponownie, chociaż uważam, że zerwanie i skupienie się na przyjaźni w przeszłości mogło zniszczyć jej zaufanie do mnie jako partnera i z czasem doprowadziło do tego, co teraz odczuwa. 2 Odpowiedź przez Klio 2016-05-07 21:37:00 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku?Elgebar nic z tego nie będzie, bo ona już podjęła decyzję. Tutaj nie ma wahania i zastanawiania się nad uczuciami. W końcu jasno powiedziała, że możesz odejść. Dopóki jesteś przy niej jako „przyjaciel” ona nie odczuwa pustki emocjonalnej po zerwaniu. Wychodzi ze związku bez poczucia wielkiej straty, bo cały czas jesteś, aby przytulić, pocałować, porozmawiać itp. Nie oszukuj się też: obecnie już czekasz razem z nią na jej „księcia z bajki”. Zacznij szukać swojej księżniczki, a poprzednią zostaw, bo tylko sobie cierpień przysporzysz. 3 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-07 21:40:33 Ostatnio edytowany przez elgebar (2016-05-07 21:50:49) elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:Elgebar nic z tego nie będzie, bo ona już podjęła decyzję. Tutaj nie ma wahania i zastanawiania się nad uczuciami. W końcu jasno powiedziała, że możesz odejść. Dopóki jesteś przy niej jako „przyjaciel” ona nie odczuwa pustki emocjonalnej po zerwaniu. Wychodzi ze związku bez poczucia wielkiej straty, bo cały czas jesteś, aby przytulić, pocałować, porozmawiać itp. Nie oszukuj się też: obecnie już czekasz razem z nią na jej „księcia z bajki”. Zacznij szukać swojej księżniczki, a poprzednią zostaw, bo tylko sobie cierpień mnie o czas do zastanowienia się nad swoimi uczuciami, bo nie jest ich pewna. Być może mnie znów mocno pokocha, a być może obdarzy uczuciem innego. Powiedziała, że mogę czekać, ale zrozumie jeśli odejdę. Kiedy mówiła, że pozwala mi odejść, to bardzo płakała. To była niemal histeria, a potem wyznała, że nie chce, żebym odchodził. To zagmatwane. Próbowałem ją zostawić, żeby sprawdzić czy zatęskni, ale ja tęskniłem bardziej niż ona, bo pierwszy wznowiłem kontakt. Zastanawiam się tylko czy to możliwe, by znów mnie kochała jak wcześniej, bo skoro przestała, to obawiam się, że możesz mieć Dziękuję za zainteresowanie Klio. 4 Odpowiedź przez Klio 2016-05-07 21:54:58 Ostatnio edytowany przez Klio (2016-05-07 21:55:33) Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku?Odstaw na bok histerię i płacz, a zastanów się głębiej nad tym, że pomimo zastanawiania, to z dwóch opcji: zostajesz/odchodzisz ona wybrała dla Ciebie: odchodzisz. Kiedy odszedłeś to Ty nawiązałeś ponownie kontakt, to Ty zatęskniłeś, to Ty reanimujesz trupa. A to, że trup ona już wie. 5 Odpowiedź przez zyfika 2016-05-07 21:56:56 zyfika Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-20 Posty: 310 Wiek: 30 Odp: Czy to już koniec związku? Hej!Powiem tak: podoba mi się Twoja dziewczyna. Jest fair, jest szczera z Tobą, jest wrażliwa ale i ma charakter. Moim zdaniem szkoda stracić taką osobę i powinieneś o nią zawalczyć...Nie dawała wcześniej jakichś sygnałów Tobie, które zbagatelizowałeś? Może jest coś, co jej przeszkadzało w tym związku a co można zmienić? Trudno mi uwierzyć, że ot tak bez powodu zniknęły uczucia...musiał być jakiś powód...może robiłeś coś nie tak ale możesz to naprawić. Przemyśl czy może nie ma takich rzeczy. 6 Odpowiedź przez jakkbD 2016-05-07 22:00:46 jakkbD Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-06 Posty: 11 Odp: Czy to już koniec związku?Zawalczyć? Jeju co za bzdury! Im bardziej będziesz walczyć tym ona bardziej będzie Cię postrzegać jako żałosnego i niemęskiego! Poczytaj sobie poradniki , że im bardziej się starasz tym gorzej dla Ciebie! Odetnij się od niej, daj jej zatęsknić, ona wtedy zacznie panikować, jeżeli będziesz o nią "walczył" nic z tego nie będzie! 7 Odpowiedź przez Klio 2016-05-07 22:01:20 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku?Z poprzednich wątków dotyczących tej dziewczyny wynikało, że nieasertywna sierota życiowa z niej. Jakoś w sprawie Elgebara potrafi zdobyć się na asertywność... To nie świadczy o sile jej charakteru generalnie, a rzeczywistym pragnieniu zerwania. 8 Odpowiedź przez jakkbD 2016-05-07 22:03:37 Ostatnio edytowany przez jakkbD (2016-05-07 22:03:59) jakkbD Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-06 Posty: 11 Odp: Czy to już koniec związku? Jak wrócić do byłej lub byłego, zobacz sobie:) 9 Odpowiedź przez Krejzolka82 2016-05-07 22:03:42 Krejzolka82 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-03-06 Posty: 8,701 Wiek: 38 Odp: Czy to już koniec związku? Zyfika to co niby Twoim zdaniem ma zrobić?Zachowywać się jak jakiś nachalny desperat?Gdyby powiedziała Mu, słuchaj zmień to i to, bo ja dłużej tego nie wytrzymam, to wtedy mógłby się zmienić, zawalczyć o Nią a tutaj tego nie odetnij się od tej Dziewczyny, jako Chłopak i jako Przyjaciel. "Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!""Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..." 10 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-07 22:03:54 Ostatnio edytowany przez elgebar (2016-05-07 22:09:45) elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? zyfika napisał/a:Hej!Powiem tak: podoba mi się Twoja dziewczyna. Jest fair, jest szczera z Tobą, jest wrażliwa ale i ma charakter. Moim zdaniem szkoda stracić taką osobę i powinieneś o nią zawalczyć...Nie dawała wcześniej jakichś sygnałów Tobie, które zbagatelizowałeś? Może jest coś, co jej przeszkadzało w tym związku a co można zmienić? Trudno mi uwierzyć, że ot tak bez powodu zniknęły uczucia...musiał być jakiś powód...może robiłeś coś nie tak ale możesz to naprawić. Przemyśl czy może nie ma takich sygnały. Zaczęło się w połowie stycznia. Rzadko miała ochotę na seks, kłóciła się często, łatwo się denerwowała. Próbowałem z nią o tym kilkukrotnie porozmawiać, ale zwaliła to na sesję, która przez niezdane przedmioty przeciągnęła jej się do połowy marca. Dopiero kiedy po sesji jej zachowanie się nie zmieniło, podjąłem temat ponownie i wtedy usłyszałem to, co wam dziś powiedziała, że jestem wspaniałym przyjacielem i wspaniałym chłopakiem, ale nie umie sobie wyobrazić życia ze mną, bo przez te uczucia nie czuje się już tak dobrze. Powiedziała, że seks przestał już być taki przyjemny i nie chce być nieszczęśliwa (a ze mną miała najintensywniejsze przeżycia i twierdzi, że właśnie z powodu silnej miłości).jakkbD napisał/a:Zawalczyć? Jeju co za bzdury! Im bardziej będziesz walczyć tym ona bardziej będzie Cię postrzegać jako żałosnego i niemęskiego! Poczytaj sobie poradniki , że im bardziej się starasz tym gorzej dla Ciebie! Odetnij się od niej, daj jej zatęsknić, ona wtedy zacznie panikować, jeżeli będziesz o nią "walczył" nic z tego nie będzie!Ona tęskni, ale tylko do świetnego napisał/a:Z poprzednich wątków dotyczących tej dziewczyny wynikało, że nieasertywna sierota życiowa z niej. Jakoś w sprawie Elgebara potrafi zdobyć się na asertywność... To nie świadczy o sile jej charakteru generalnie, a rzeczywistym pragnieniu wątki (sprzed prawie 2 lat) dotyczą jej problemów emocjonalnych, z których pomogłem jej wyjść. Teraz jest zupełnie inną napisał/a: Zyfika to co niby Twoim zdaniem ma zrobić?Zachowywać się jak jakiś nachalny desperat?Gdyby powiedziała Mu, słuchaj zmień to i to, bo ja dłużej tego nie wytrzymam, to wtedy mógłby się zmienić, zawalczyć o Nią a tutaj tego nie odetnij się od tej Dziewczyny, jako Chłopak i jako jedyne wyjście, żebym nie cierpiał. Bo fajnie mi się z nią teraz przyjaźnić i starać, ale ona utwierdza mnie w przekonaniu, że może się pojawić kiedyś inny chłopak, który mógłby być jej mężem, a czegoś takiego bym nie zniósł i przykro mi, że dopuszcza takie myśli. 11 Odpowiedź przez zyfika 2016-05-07 22:08:30 zyfika Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-20 Posty: 310 Wiek: 30 Odp: Czy to już koniec związku? Wcześniejszych nie znam. Bazuję na tym co napisał. A co do zawalczenia...to metodę się dobiera w zależności do tego jaki jest powód, że się rozstała. Jest totalną bzdurą, że zawsze należy się odciąć. Najpierw się ustala przyczynę a dopiero wtedy się znajduje właściwą metodę . 12 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-07 22:11:10 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? zyfika napisał/a:Wcześniejszych nie znam. Bazuję na tym co napisał. A co do zawalczenia...to metodę się dobiera w zależności do tego jaki jest powód, że się rozstała. Jest totalną bzdurą, że zawsze należy się odciąć. Najpierw się ustala przyczynę a dopiero wtedy się znajduje właściwą metodę .Twierdzi, że sama nie rozumie przyczyny. Jedną z nich jest moje wcześniejsze zerwanie, inną brak uczuć i jeszcze inną, że w łóżku nie jest jej już tak przyjemnie. Sam nie wiem czy faktycznie nie jest tego pewna czy nie chce mi powiedzieć o prawdziwej przyczynie. Nie podejrzewam, żeby miała teraz faceta. Wcześniej by ze mną zerwała, poza tym spędzamy ze sobą za dużo czasu, żeby mogła mieć kogoś innego. 13 Odpowiedź przez jakkbD 2016-05-07 22:11:19 jakkbD Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-06 Posty: 11 Odp: Czy to już koniec związku?Nie jest totalną bzdurą i mówi to spec od związków , którego znam i który mówi ludziom co mają robić w takich sytuacjach. Dziewczyny nie cierpią jak się o nie stara za bardzo, wolą drani:) 14 Odpowiedź przez zyfika 2016-05-07 22:17:05 zyfika Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-02-20 Posty: 310 Wiek: 30 Odp: Czy to już koniec związku? jakkbD napisał/a:Nie jest totalną bzdurą i mówi to spec od związków , którego znam i który mówi ludziom co mają robić w takich sytuacjach. Dziewczyny nie cierpią jak się o nie stara za bardzo, wolą drani:)Wow, ile masz lat chłopcze Może patologia woli drani ale normalne kobiety chcą spokoju, stabilności i poczucia bezpieczeństwa. Z tymi poradami daleko nie zajedziesz...no chyba, że chcesz wyrywac idiotki. 15 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-07 22:17:49 Ostatnio edytowany przez elgebar (2016-05-07 22:18:09) elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? jakkbD napisał/a:Nie jest totalną bzdurą i mówi to spec od związków , którego znam i który mówi ludziom co mają robić w takich sytuacjach. Dziewczyny nie cierpią jak się o nie stara za bardzo, wolą drani:)Ona jest młoda. Ze mną jest najdłużej. Nie ma prawie żadnego doświadczenia w związkach i nie wie jak powinien wyglądać związek z tym jedynym i co powinna czuć. Nie winię jej za to, po prostu nie wiem czy jest sens się o nią teraz starać, bo może ona już podjęła decyzję - jak wspomniała koleżanka - tylko nie mówi, bo nie chce stracić przyjaciela. A z tymi Twoimi poradnikami... kto to w ogóle tworzy? Każdy człowiek jest inny, a kobiety tym bardziej. Nie dosyć, że to inny gatunek (z całym szacunkiem, bo interesujący gatunek), to jeszcze każda jest inna. 16 Odpowiedź przez Klio 2016-05-07 22:18:09 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku? elgebar napisał/a:Jeszcze dziś powiedziała, że jestem wspaniałym przyjacielem i wspaniałym chłopakiem, ale nie umie sobie wyobrazić życia ze mną, bo przez te uczucia nie czuje się już tak dobrze. Powiedziała, że seks przestał już być taki przyjemny i nie chce być nieszczęśliwa (a ze mną miała najintensywniejsze przeżycia i twierdzi, że właśnie z powodu silnej miłości).Nie rozumiem już Twoich wątpliwości, bo tu nie ma miejsca na nie. Nie chce być z Tobą i kropka. Pogadanki o tym, że tak bardzo Cię kochała, że aż się biedulka przekochała i już nie może zdzierżyć, między bajki włóż, bo tam jest ich miejsce. 17 Odpowiedź przez jakkbD 2016-05-07 22:21:47 jakkbD Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-05-06 Posty: 11 Odp: Czy to już koniec związku?I przede wszystkim nie upokarzaj się przed nią , kobiety lubią jak facet za nimi biega, jednak nigdy tego nie doceniają 18 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-07 22:21:58 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:elgebar napisał/a:Jeszcze dziś powiedziała, że jestem wspaniałym przyjacielem i wspaniałym chłopakiem, ale nie umie sobie wyobrazić życia ze mną, bo przez te uczucia nie czuje się już tak dobrze. Powiedziała, że seks przestał już być taki przyjemny i nie chce być nieszczęśliwa (a ze mną miała najintensywniejsze przeżycia i twierdzi, że właśnie z powodu silnej miłości).Nie rozumiem już Twoich wątpliwości, bo tu nie ma miejsca na nie. Nie chce być z Tobą i kropka. Pogadanki o tym, że tak bardzo Cię kochała, że aż się biedulka przekochała i już nie może zdzierżyć, między bajki włóż, bo tam jest ich wątpliwości się wzięły stąd, że powiedziała, że nie jest pewna tego co czuje i poprosiła, żebym dał jej czas. Mój upór i nadzieja (choćby najmniejsza, której się tak przyczepiłem) bierze się z silnej miłości do niej. I pewnie masz rację twierdząc, że powinienem zerwać kontakt. A wiesz, że to trudne? Próbowałem dwa razy. 19 Odpowiedź przez Klio 2016-05-07 22:28:34 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku? elgebar napisał/a:Moje wątpliwości się wzięły stąd, że powiedziała, że nie jest pewna tego co czuje i poprosiła, żebym dał jej czas. Mój upór i nadzieja (choćby najmniejsza, której się tak przyczepiłem) bierze się z silnej miłości do niej. I pewnie masz rację twierdząc, że powinienem zerwać kontakt. A wiesz, że to trudne? Próbowałem dwa o niepewności, ale jej działania wskazują na pewność. Jak tu uprawiać seks z kimś kogo się nie kocha? Widać, że ona nie jest zdolna do takiego seksu (przynajmniej z Tobą). Jak wyobrażać sobie wspólną przyszłość, kiedy takiej przyszłości się nie chce? Jak tu trzymać na siłę kogoś, kogo z czasem wiadomo, że zostawi? Dlatego z dwóch opcji wybiera dla Ciebie odejście. 20 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-07 22:31:17 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:elgebar napisał/a:Moje wątpliwości się wzięły stąd, że powiedziała, że nie jest pewna tego co czuje i poprosiła, żebym dał jej czas. Mój upór i nadzieja (choćby najmniejsza, której się tak przyczepiłem) bierze się z silnej miłości do niej. I pewnie masz rację twierdząc, że powinienem zerwać kontakt. A wiesz, że to trudne? Próbowałem dwa o niepewności, ale jej działania wskazują na pewność. Jak tu uprawiać seks z kimś kogo się nie kocha? Widać, że ona nie jest zdolna do takiego seksu (przynajmniej z Tobą). Jak wyobrażać sobie wspólną przyszłość, kiedy takiej przyszłości się nie chce? Jak tu trzymać na siłę kogoś, kogo z czasem wiadomo, że zostawi? Dlatego z dwóch opcji wybiera dla Ciebie zrozumiałem co miałaś na myśli. Chociaż to przykre, masz rację. 21 Odpowiedź przez Jacenty89 2016-05-07 22:57:26 Jacenty89 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-20 Posty: 4,132 Wiek: 27 Odp: Czy to już koniec związku?Te teksty o niepewności itd. są tylko po to, żebyś czasem nie uciekł za szybko. Zanim ona się przyzwyczai do życia bez Ciebie ewentualnie znajdzie inną gałąż i przeskoczy. 22 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-07 23:09:48 Ostatnio edytowany przez elgebar (2016-05-07 23:11:35) elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Jacenty89 napisał/a:Te teksty o niepewności itd. są tylko po to, żebyś czasem nie uciekł za szybko. Zanim ona się przyzwyczai do życia bez Ciebie ewentualnie znajdzie inną gałąż i jest niepewna, bo nie chce stracić przyjaciela, a wie, że straci. 23 Odpowiedź przez mmmsss 2016-05-08 00:33:31 mmmsss Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-23 Posty: 214 Odp: Czy to już koniec związku? To w sumie tak trochę (przepraszam za porównanie) jakby zdechł Ci w domu pies a mama pozwoliła Ci go zostawić... "Jestem samolubna, niecierpliwa i trochę niepewna siebie. Popełniam błędy, tracę kontrolę i jestem czasami ciężka do zniesienia. Ale jeśli nie potrafisz znieść mnie, kiedy jestem najgorsza, to cholernie pewne, że nie zasługujesz na mnie, gdy jestem najlepsza".Marylin Monroe 24 Odpowiedź przez Monoceros 2016-05-08 00:41:58 Monoceros Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-03-13 Posty: 3,146 Wiek: XXX Odp: Czy to już koniec związku? Ja sobie myślę - wiesz, jakie masz potrzeby. Czego oczekujesz od związku. Ona mówi - nie chcę ci tego dać, nie mogę ci tego myślę, że łatwo zrozumieć skąd histeria i płacz - za przyjacielem też się tęskni, też się go prosi, by nie odchodził. Odchodząc całkiem nie zabierasz tylko romantycznego partnera, ale też przyjaciela. Dlatego teraz jest jej okej, ale na myśl o kompletnym zerwaniu ją przerasta. Tymczasem - gdzie twoje uczucia i potrzeby? Myślę, że szacunek do siebie i do własnych potrzeb jest tu niezmiernie ważny. If you can be anything, be kind. 25 Odpowiedź przez Jacenty89 2016-05-08 02:47:13 Jacenty89 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-20 Posty: 4,132 Wiek: 27 Odp: Czy to już koniec związku? elgebar napisał/a:Jacenty89 napisał/a:Te teksty o niepewności itd. są tylko po to, żebyś czasem nie uciekł za szybko. Zanim ona się przyzwyczai do życia bez Ciebie ewentualnie znajdzie inną gałąż i jest niepewna, bo nie chce stracić przyjaciela, a wie, że dokładnie to samo. W ogóle sporo Twoich faktów się zgadza z moim ostatnim rozstaniem. Ech, schematy. Ona teraz będzie pracować nad tym, żeby zebrać się za jakiś czas na odwagę i odciąć się od Ciebie, bo wie, że jako faceta już Cię nie kocha, a Ty zbyt szybko nie pogodzisz się z tym, że ona kiedyś będzie z kimś innym. Tłumacząc bardziej na polski teraz macie okres przejściowy. Jeśli odetniesz się szybko tak jak ja początkowo będziesz miał festiwal żali, lamentów, upijania się z rozpaczy i nasyłania znajomych, którzy przypadkiem będą apelować do Twojego zimnego jak lód serduszka. Trzymam kciuki, żebyś pokazał kto w waszej dwójce jest mężczyzną. Mi nie do końca udało się to zrobić, czego bardzo żałuję. 26 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-08 22:17:13 Ostatnio edytowany przez elgebar (2016-05-08 22:38:13) elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Monoceros napisał/a:Ja sobie myślę - wiesz, jakie masz potrzeby. Czego oczekujesz od związku. Ona mówi - nie chcę ci tego dać, nie mogę ci tego myślę, że łatwo zrozumieć skąd histeria i płacz - za przyjacielem też się tęskni, też się go prosi, by nie odchodził. Odchodząc całkiem nie zabierasz tylko romantycznego partnera, ale też przyjaciela. Dlatego teraz jest jej okej, ale na myśl o kompletnym zerwaniu ją przerasta. Tymczasem - gdzie twoje uczucia i potrzeby? Myślę, że szacunek do siebie i do własnych potrzeb jest tu niezmiernie jednego wydaje się być pewna - nie chce/nie może obdarzyć mnie uczuciem jakim darzy się wybranka. Ani nie chce też starać się tego naprawić, nie chce pracować nad tym, by odzyskać to, co czuła wcześniej. Kiedy się poznawaliśmy bardzo się cieszyła, że ma chłopaka, którego zawsze chciała. Pamiętam jak pokazywała mi rozmowy z kilkoma osobami sprzed poznania mnie i pisała, że marzy o tym, żeby mieć takiego chłopaka jak ja. Teraz o tym nie pamięta, a przynajmniej mówi, że nie pamięta by komuś coś takiego pisała albo, że tego kiedyś chciała. W kwestii moich potrzeb, to potrzebuję jej jako dziewczyny, a raczej jej uczuć do mnie i chęci bycia ze mną. Radości z bycia ze mną. Skoro ona mi nie może tego dać, to nie potrafię być przyjacielem, chociaż próbowałem. Bardzo ją kocham i z tego powodu jestem zazdrosny o tych, którzy się do niej zalecają. Nie okazuję tego, ale powiedziałem jej o tym. Ona jednak pozwala na zaloty innych adoratorów i nie liczy się już dla niej fakt, że mnie to boli. W tej kwestii zawala nawet jako przyjaciółka, bo mogłaby chociaż okazać mi współczucie i robić to delikatniej, a nie tak otwarcie. Dlatego nie mogę zostać przyjacielem - nie z kaprysu, a z braku sił na to. Wiąże się to ze zbyt wielkim cierpieniem. Dziękuję, że napisałaś. To miłe. Jacenty89 napisał/a:elgebar napisał/a:Jacenty89 napisał/a:Te teksty o niepewności itd. są tylko po to, żebyś czasem nie uciekł za szybko. Zanim ona się przyzwyczai do życia bez Ciebie ewentualnie znajdzie inną gałąż i jest niepewna, bo nie chce stracić przyjaciela, a wie, że dokładnie to samo. W ogóle sporo Twoich faktów się zgadza z moim ostatnim rozstaniem. Ech, schematy. Ona teraz będzie pracować nad tym, żeby zebrać się za jakiś czas na odwagę i odciąć się od Ciebie, bo wie, że jako faceta już Cię nie kocha, a Ty zbyt szybko nie pogodzisz się z tym, że ona kiedyś będzie z kimś innym. Tłumacząc bardziej na polski teraz macie okres przejściowy. Jeśli odetniesz się szybko tak jak ja początkowo będziesz miał festiwal żali, lamentów, upijania się z rozpaczy i nasyłania znajomych, którzy przypadkiem będą apelować do Twojego zimnego jak lód serduszka. Trzymam kciuki, żebyś pokazał kto w waszej dwójce jest mężczyzną. Mi nie do końca udało się to zrobić, czego bardzo serce nie jest zimne jak lód i nigdy nie będzie. Nie zrobiła mi przecież niczego złego, a to nie jej wina, że już nie kocha. Nawet nauka nie pojmuje jak działa miłość. Byłem przy niej kiedy mnie potrzebowała, pomogłem rozwiązać wszystkie problemy i postawiłem ją na nogi. Skoro teraz uznała, że mnie nie potrzebuje i woli życie beze mnie, to muszę jej na to pozwolić, chociaż nie chcę. Na tym polega dojrzałość. Jestem jednak zbyt rozsądny na to, aby złośliwie się od niej odcinać, ale też natrętnie się o nią starać, kiedy widzę, że ona tego już nie chce. Po prostu skupię się na innych aspektach mojego życia, zadbam o inne znajomości, na które do tej pory nie miałem czasu. Skupię się na obowiązkach. Doceniam Twoją pomoc i dziękuję, że przeczytałeś mój dziwne jest życie. Czysty przypadek sprawił, że się poznaliśmy. Potem przyszła wielka miłość, uczucia tak intensywne i namiętne. Nie do pomyślenia, że tak wielka miłość, tak bliska i namiętna potrafi obrócić się w pył i zostają z tego tylko miłe jest mi łatwo. Nadal kocham, ale postanowiłem, że pozwolę jej odejść. Mija dzisiaj 6 tygodni od czasu, kiedy padły te przykre słowa i kiedy wszystko się popsuło. Nadal ją bardzo kocham, nadal mam nadzieję, że będzie chciała wrócić i nadal nie chcę myśleć o tym, że potrafi myśleć o przyszłości beze mnie. Jednocześnie powoli godzę się z myślą, że ona już postanowiła inaczej i konsekwentnie będzie do tego dążyć. Postanowiłem w całości skupić się na własnym życiu. Dziś wypłakałem się do kumpla przy piwie. Jutro pogrążę się w pracy i nauce, odkąd wstanę, aż nie padnę ze zmęczenia. I tak chyba będą wyglądać najbliższe dni. Innego wyjścia jak powolne pogodzenie się z tym co się stało chyba nie ma. 27 Odpowiedź przez Elle88 2016-05-08 22:35:15 Elle88 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-01 Posty: 13,254 Odp: Czy to już koniec związku? elgebar napisał/a:Moje serce nie jest zimne jak lód i nigdy nie będzie. Nie zrobiła mi przecież niczego złego, a to nie jej wina, że już nie kocha. Nawet nauka nie pojmuje jak działa miłość. Byłem przy niej kiedy mnie potrzebowała, pomogłem rozwiązać wszystkie problemy i postawiłem ją na nogi. Skoro teraz uznała, że mnie nie potrzebuje i woli życie beze mnie, to muszę jej na to pozwolić, chociaż nie chcę. Na tym polega dojrzałość. Jestem jednak zbyt rozsądny na to, aby złośliwie się od niej odcinać, ale też natrętnie się o nią starać, kiedy widzę, że ona tego już nie chce. Po prostu skupię się na innych aspektach mojego życia, zadbam o inne znajomości, na które do tej pory nie miałem czasu. Skupię się na obowiązkach. Doceniam Twoją pomoc i dziękuję, że przeczytałeś mój jest mi łatwo. Nadal kocham, ale postanowiłem, że pozwolę jej odejść. Mija dzisiaj 6 tygodni od czasu, kiedy padły te przykre słowa i kiedy wszystko się popsuło. Nadal ją bardzo kocham, nadal mam nadzieję, że będzie chciała wrócić i nadal nie chcę myśleć o tym, że potrafi myśleć o przeszłości beze mnie. Jednocześnie powoli godzę się z myślą, że ona już postanowiła inaczej i konsekwentnie będzie do tego dążyć. Postanowiłem w całości skupić się na własnym życiu. Dziś wypłakałem się do kumpla przy piwie. Jutro pogrążę się w pracy i nauce, odkąd wstanę, aż nie padnę ze zmęczenia. I tak chyba będą wyglądać najbliższe dni. Innego wyjścia jak powolne pogodzenie się z tym co się stało chyba nie młody człowiek, a tak dobrze rozumie istotę Miłości. Bez ciskania się, pretensji, chęci odwetu, czy zniżania się do szantażu emocjonalnego.. Pod wrażeniem 28 Odpowiedź przez elgebar 2016-05-08 22:40:46 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Elle88 napisał/a:Taki młody człowiek, a tak dobrze rozumie istotę Miłości. Bez ciskania się, pretensji, chęci odwetu, czy zniżania się do szantażu emocjonalnego.. Pod wrażeniem Dziękuję Elle. ;-) To bardzo życzliwe i motywujące słowa. ;-)A przy okazji wyłapałem błąd jak mnie zacytowałaś. Miało być "przyszłości", a nie "przeszłości". Poprawione. 29 Odpowiedź przez Jacenty89 2016-05-08 22:49:22 Jacenty89 Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-20 Posty: 4,132 Wiek: 27 Odp: Czy to już koniec związku? elgebar napisał/a:Monoceros napisał/a:Ja sobie myślę - wiesz, jakie masz potrzeby. Czego oczekujesz od związku. Ona mówi - nie chcę ci tego dać, nie mogę ci tego myślę, że łatwo zrozumieć skąd histeria i płacz - za przyjacielem też się tęskni, też się go prosi, by nie odchodził. Odchodząc całkiem nie zabierasz tylko romantycznego partnera, ale też przyjaciela. Dlatego teraz jest jej okej, ale na myśl o kompletnym zerwaniu ją przerasta. Tymczasem - gdzie twoje uczucia i potrzeby? Myślę, że szacunek do siebie i do własnych potrzeb jest tu niezmiernie jednego wydaje się być pewna - nie chce/nie może obdarzyć mnie uczuciem jakim darzy się wybranka. Ani nie chce też starać się tego naprawić, nie chce pracować nad tym, by odzyskać to, co czuła wcześniej. Kiedy się poznawaliśmy bardzo się cieszyła, że ma chłopaka, którego zawsze chciała. Pamiętam jak pokazywała mi rozmowy z kilkoma osobami sprzed poznania mnie i pisała, że marzy o tym, żeby mieć takiego chłopaka jak ja. Teraz o tym nie pamięta, a przynajmniej mówi, że nie pamięta by komuś coś takiego pisała albo, że tego kiedyś chciała. W kwestii moich potrzeb, to potrzebuję jej jako dziewczyny, a raczej jej uczuć do mnie i chęci bycia ze mną. Radości z bycia ze mną. Skoro ona mi nie może tego dać, to nie potrafię być przyjacielem, chociaż próbowałem. Bardzo ją kocham i z tego powodu jestem zazdrosny o tych, którzy się do niej zalecają. Nie okazuję tego, ale powiedziałem jej o tym. Ona jednak pozwala na zaloty innych adoratorów i nie liczy się już dla niej fakt, że mnie to boli. W tej kwestii zawala nawet jako przyjaciółka, bo mogłaby chociaż okazać mi współczucie i robić to delikatniej, a nie tak otwarcie. Dlatego nie mogę zostać przyjacielem - nie z kaprysu, a z braku sił na to. Wiąże się to ze zbyt wielkim cierpieniem. Dziękuję, że napisałaś. To miłe. Jacenty89 napisał/a:elgebar napisał/a:Chyba jest niepewna, bo nie chce stracić przyjaciela, a wie, że dokładnie to samo. W ogóle sporo Twoich faktów się zgadza z moim ostatnim rozstaniem. Ech, schematy. Ona teraz będzie pracować nad tym, żeby zebrać się za jakiś czas na odwagę i odciąć się od Ciebie, bo wie, że jako faceta już Cię nie kocha, a Ty zbyt szybko nie pogodzisz się z tym, że ona kiedyś będzie z kimś innym. Tłumacząc bardziej na polski teraz macie okres przejściowy. Jeśli odetniesz się szybko tak jak ja początkowo będziesz miał festiwal żali, lamentów, upijania się z rozpaczy i nasyłania znajomych, którzy przypadkiem będą apelować do Twojego zimnego jak lód serduszka. Trzymam kciuki, żebyś pokazał kto w waszej dwójce jest mężczyzną. Mi nie do końca udało się to zrobić, czego bardzo serce nie jest zimne jak lód i nigdy nie będzie. Nie zrobiła mi przecież niczego złego, a to nie jej wina, że już nie kocha. Nawet nauka nie pojmuje jak działa miłość. Byłem przy niej kiedy mnie potrzebowała, pomogłem rozwiązać wszystkie problemy i postawiłem ją na nogi. Skoro teraz uznała, że mnie nie potrzebuje i woli życie beze mnie, to muszę jej na to pozwolić, chociaż nie chcę. Na tym polega dojrzałość. Jestem jednak zbyt rozsądny na to, aby złośliwie się od niej odcinać, ale też natrętnie się o nią starać, kiedy widzę, że ona tego już nie chce. Po prostu skupię się na innych aspektach mojego życia, zadbam o inne znajomości, na które do tej pory nie miałem czasu. Skupię się na obowiązkach. Doceniam Twoją pomoc i dziękuję, że przeczytałeś mój dziwne jest życie. Czysty przypadek sprawił, że się poznaliśmy. Potem przyszła wielka miłość, uczucia tak intensywne i namiętne. Nie do pomyślenia, że tak wielka miłość, tak bliska i namiętna potrafi obrócić się w pył i zostają z tego tylko miłe jest mi łatwo. Nadal kocham, ale postanowiłem, że pozwolę jej odejść. Mija dzisiaj 6 tygodni od czasu, kiedy padły te przykre słowa i kiedy wszystko się popsuło. Nadal ją bardzo kocham, nadal mam nadzieję, że będzie chciała wrócić i nadal nie chcę myśleć o tym, że potrafi myśleć o przyszłości beze mnie. Jednocześnie powoli godzę się z myślą, że ona już postanowiła inaczej i konsekwentnie będzie do tego dążyć. Postanowiłem w całości skupić się na własnym życiu. Dziś wypłakałem się do kumpla przy piwie. Jutro pogrążę się w pracy i nauce, odkąd wstanę, aż nie padnę ze zmęczenia. I tak chyba będą wyglądać najbliższe dni. Innego wyjścia jak powolne pogodzenie się z tym co się stało chyba nie mówiłem o złośliwym odcinaniu, a raczej o nie wchodzeniu w tą przyjaźń, gdyż wielu facetów uznaje to za przejaw tego, że kobieta daje im szansę. No ale widzę, że to Ciebie kompletnie nie dotyczy. Bardzo piękny i prawdziwy tekst o miłości. Nic tylko życzyć Ci wytrwałości i szczęścia. 30 Odpowiedź przez elgebar 2016-10-09 16:15:00 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku?Tak dawno pisałem ten wątek, a moja tęsknota wciąż nie wygasła. Ona dawno poukładała sobie życie, a ja tęsknię do tych wspólnych chwil. Do tego jaka była kiedyś. Chociaż sam już nie jestem pewien czy tęsknię do niej czy może po prostu brakuje mi w życiu dziewczyny. Chyba chciałbym się z kimś związać. 31 Odpowiedź przez Klio 2016-10-09 17:21:06 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku? elgebar napisał/a: Chociaż sam już nie jestem pewien czy tęsknię do niej czy może po prostu brakuje mi w życiu dziewczyny. Chyba chciałbym się z kimś "nie jesteś pewien" i "chyba" to nie zazdroszczę kobiecie, z którą zaczniesz się teraz spotykać...Elgebar bierz się chłopie w garść i nie rozpamiętuj. Ona już ma za sobą wasz wspólny etap życia. Ty też pozostaw go za sobą i poukładaj sobie w głowie. 32 Odpowiedź przez elgebar 2016-10-09 17:32:33 Ostatnio edytowany przez elgebar (2016-10-09 17:32:57) elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:elgebar napisał/a: Chociaż sam już nie jestem pewien czy tęsknię do niej czy może po prostu brakuje mi w życiu dziewczyny. Chyba chciałbym się z kimś "nie jesteś pewien" i "chyba" to nie zazdroszczę kobiecie, z którą zaczniesz się teraz spotykać...Elgebar bierz się chłopie w garść i nie rozpamiętuj. Ona już ma za sobą wasz wspólny etap życia. Ty też pozostaw go za sobą i poukładaj sobie w Klio. Miło Cię widzieć. ;-)Jak zwykle zwięźle i trafnie. Chociaż chyba źle się wyraziłem. Jestem zdecydowany na to, żeby zacząć się spotykać, bo od dawna wiem, że nic już z tego nie będzie (z ex), a wchodząc w nowy związek przestanie mi dokuczać to uczucie pustki, które pozostało po starym. I nie jest to już miłość, bo ta stopniowo wypłynęła wraz ze łzami. Jednak wyraźnie odczuwam brak dziewczyny. Inaczej się żyje w związku, a inaczej jako singiel. Pewnie miałaś na myśli, żebym nie angażował się w trwały związek nie będąc pewnym miłości do drugiej osoby. Tutaj się zgodzę. Tylko, że mi chodziło o to, by zacząć się spotykać, chodzić na randki. I jeśli zrodzi się uczucie, to dalej się poukłada. Jeśli nie, to trudno. ;-) 33 Odpowiedź przez Klio 2016-10-09 17:40:45 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku?Nie zostawiaj niczego do zrobienia się samemu Samo się nie poukłada. Poukładaj sam, a będziesz wiedział co w Tobie siedzi. Więcej introspekcji, wsłuchiwania się w siebie, a nie będziesz robił nic na siłę, co w obecnym momencie mogłoby się zdarzyć. Uważasz, że to czas na spotkania i randki? No to wypad z forum i bierz się za spotkania Obserwuj siebie, a w procesie się nie zgubisz. Powodzenia i daj znać. A teraz sio! 34 Odpowiedź przez elgebar 2016-10-09 17:46:04 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:Nie zostawiaj niczego do zrobienia się samemu Samo się nie poukłada. Poukładaj sam, a będziesz wiedział co w Tobie siedzi. Więcej introspekcji, wsłuchiwania się w siebie, a nie będziesz robił nic na siłę, co w obecnym momencie mogłoby się zdarzyć. Uważasz, że to czas na spotkania i randki? No to wypad z forum i bierz się za spotkania Obserwuj siebie, a w procesie się nie zgubisz. Powodzenia i daj znać. A teraz sio!Mam trochę inne podejście w kwestii randek. Nie jestem desperatem, żeby szukać po klubach. Po prostu więcej czasu poświęcę na inne aktywności, dzięki którym będę mógł poznać nowych ludzi. :-) Dam znać jak trafię na dziewczynę, która mnie zainteresuje. A skoro tak mnie zachęcasz na "łowy"...dałabyś się zaprosić na kawę/spacer? :-) 35 Odpowiedź przez Klio 2016-10-09 17:48:41 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku?Najpierw mi tu piszesz, że nie jesteś desperatem, a potem zapraszasz kogoś, o kim zielonego pojęcia nie masz... Długa droga przed Tobą, ale powodzenia 36 Odpowiedź przez elgebar 2016-10-09 17:50:55 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:(...)zapraszasz kogoś, o kim zielonego pojęcia nie masz... Zapraszam po to, aby poznać. ;-) Oderwij się od kompa skoro masz okazję. 37 Odpowiedź przez Klio 2016-10-09 17:54:05 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku?Dziękuję, ale nie skorzystam jednak z zaproszenia. Widzę jednak, że dajesz radę i długo sam nie będziesz 38 Odpowiedź przez elgebar 2016-10-09 17:59:41 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:Dziękuję, ale nie skorzystam jednak z zaproszenia. Widzę jednak, że dajesz radę i długo sam nie będziesz No wiesz. Nie jest problemem nie być samemu. Problemem jest znaleźć kogoś interesującego. ;-) 39 Odpowiedź przez Klio 2016-10-09 18:07:21 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku? elgebar napisał/a: Nie jest problemem nie być samemu. Problemem jest znaleźć kogoś interesującego. ;-)I dzięki temu krótkiemu stwierdzeniu ja już wiem, że nie będziesz miał problemu również z tym drugim. Ty również powinieneś to wiedzieć o sobie, także wiedz 40 Odpowiedź przez elgebar 2016-10-09 18:13:59 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:elgebar napisał/a: Nie jest problemem nie być samemu. Problemem jest znaleźć kogoś interesującego. ;-)I dzięki temu krótkiemu stwierdzeniu ja już wiem, że nie będziesz miał problemu również z tym drugim. Ty również powinieneś to wiedzieć o sobie, także wiedz Dzięki Klio. Jesteś pewna, że nie chcesz mnie poznać w realu? 41 Odpowiedź przez Klio 2016-10-09 18:23:13 Klio Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-20 Posty: 5,290 Odp: Czy to już koniec związku?Ajm siur 42 Odpowiedź przez elgebar 2016-10-09 18:31:36 elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Klio napisał/a:Ajm siur Ok. Szanuję i "szukam dalej". 43 Odpowiedź przez elgebar 2019-10-22 18:14:12 Ostatnio edytowany przez elgebar (2019-10-22 18:18:41) elgebar Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-27 Posty: 162 Wiek: 29 Odp: Czy to już koniec związku? Widziałem na tym forum mnóstwo niedokończonych historii, więc postanowiłem dokończyć swoją, a być może komuś się to przyda. Niestety rację mieli Ci, którzy twierdzili, że nie ma czego naprawiać, a dziewczyna jest pewna tego, że chce żyć beze mnie. Nie żałuję jednak tego, że spróbowałem. Dzięki temu miałem okazję przeżyć trochę miłych chwil, które z biegiem czasu były co raz rzadsze, a także zrozumieć, że ktoś kto wydaje się najszczerszą i najuczciwszą osobą, może być zdolny do ogromnych kłamstw. Od opisanej w poście sytuacji związek trwał dwa lata, ale nie był już nigdy taki sam. Dało się wyczuć ogromny dystans. Początkowo były to tylko wzmianki od czasu do czasu na temat tego, że lepiej będzie jak przestaniemy uprawiać seks, ale przytulanie i pocałunki są spoko. Z czasem zaczęły ją irytować też pocałunki i chciała się tylko przytulać. Po jakimś czasie nawet przytulać się nie chciała. Z czasem co raz więcej czasu chciała spędzać beze mnie. I nawet wtedy mówiła, że mnie kocha i chciałaby, żebym jej uwierzył. Więc wierzyłem, że się stara, ale jej nie wychodzi. Stopniowo przestała ze mną wcale o sobie rozmawiać i irytowało ją gdy interesowałem się jej życiem. Z czasem było już tak dużo niedomówień, że nie wiedziałem co się w jej życiu dzieje. W pewnym momencie nagle urwał się z nią kontakt na 3 dni. Telefon nie odpowiadał. Włączała się poczta głosowa. Okazało się, że pojechała z rodzeństwem w góry. Wiedząc, że nie będzie miała kilka dni zasięgu nie poinformowała mnie, że wyjeżdża. Przez trzy dni zamartwiałem się nie wiedząc co się z nią dzieje. W górach doszło do wypadku, po którym miała nogę w gipsie i nie mogła wychodzić z domu przez pół roku. Unikała mnie wtedy jak ognia, nie chciała mojej pomocy, mówiła, że musi odpoczywać/czytać książki/uczyć się/spędzać czas z rodziną/wstaw tu jedną z tysiąca wymówek. Wtedy po raz pierwszy dotarło do mnie, że ona mnie nie kocha, ale nadal podkreślała jak ważny dla niej jestem. Niestety tylko w słowach, bo kompletnie przestała ze mną o sobie rozmawiać, a kiedy o cokolwiek pytałem to mnie opieprzała mówiąc bym się nie wtrącał w jej życie (nie pytałem o nic prywatnego). Najbardziej jednak zabolało mnie kiedy dowiedziałem się, że od jakiegoś czasu spotyka się ze znajomymi na mieście, pozwalając mi wierzyć, że dalej przez chorą nogę nie może wyjść z domu. Dwa lata od napisania tego postu (tj. lipiec 2018) powiedziała mi, że chce zakończyć związek, bo nam nie wyszedł i chciałaby skupić się jedynie na przyjaźni. Zapewniała mnie wtedy, że nie jest zainteresowana związkiem z żadnym facetem i nie mam się czym martwić. Pomimo tych zapewnień co raz częściej w jej życiu zaczęli pojawiać się "koledzy", z którymi "nic ją nie łączyło", a którym poświęcała bardzo dużo uwagi. Jeszcze wtedy naiwnie wierzyłem, że moje starania przyniosą jakąś poprawę. W końcu jeden z tych kolegów został jej chłopakiem (tydzień wcześniej zapewniała mnie, że to tylko kolega, nie jest nim zainteresowana i nie chce z nim być). Wtedy mi powiedziała, że to niczego nie zmienia między nami i nie pozwoli żadnemu chłopakowi wtrącać się w naszą znajomość. Dwa dni po tym jak zapewniła mnie, że chce kontynuować naszą znajomość, zadzwoniła do mnie oznajmiając, że musi zerwać ze mną kontakt, bo moja obecność w jej życiu sprawia przykrość jej chłopakowi (kiedy mi było z jakiegoś powodu przykro, to miała to w nosie). Dlaczego wierzyłem jej tak długo?Dlatego, że na początku znajomości była bardzo szczerą, otwartą i zaangażowaną osobą. Bardzo starała się we wszystkim mi pomagać i twierdziła, że nigdy nie poznała kogoś tak wspaniałego (powtarzała mi to niemal przez 6 lat trwania znajomości, nawet wtedy gdy po 2 latach przestała się już angażować). Mając w pamięci jej zaangażowanie i miłość jaką mi okazywała nie chciałem tracić takiej osoby ze swojego życia. Początkowo była wyjątkowo szczera dlatego wierzyłem w jej zapewniania, że kryzys jest chwilowy, a jej za bardzo na mnie zależy, by to najbardziej byłem w szoku kiedy odkryłem jak bardzo byłem okłamywany, a zrozumiałem to dopiero po tym jak odeszła. Zacząłem robić notatki ze wszystkich naszych rozmów i zauważyłem w nich wiele kłamstw. Do dzisiaj nie wiem dlaczego tak dobra, pomocna i szczera dziewczyna zamieniła się w tak zakłamaną i złośliwą istotę. A może zawsze taka była, a ja nie potrafiłem tego zauważyć, bo początkowo bardzo się we mnie zauroczyła? Od początku widziałem jaki ma stosunek do swoich byłych i do ludzi, których nie lubi dlatego początkowo nieufnie podchodziłem do znajomości z nią. Z czasem jednak ciepło mnie przekonała, że tamci ludzie byli niedobrzy, a ja jestem zupełnie inny i nigdy mnie tak nie potraktuje (zapewnienia te słyszałem nawet po tym jak odeszła).Swojego obecnego chłopaka poznała w lipcu tego roku. Gdyby szczerze powiedziała mi jaki ma do niego stosunek, zrozumiałbym. Jednak sposób w jaki mnie potraktowała i rozbudzanie do samego końca nadziei sprawiły, że bardzo ciężko zniosłem to rozstanie. Pierwsze dwa miesiące były nie do zniesienia. Obawiam się, że po takim związku nie zaufam już bezgranicznie żadnej kobiecie, bo nie chcę przejść drugi raz przez to samo. Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 19:45:58 Witam, jesteśmy parą od 5 lat. Po roku chodzeniu oświadczył mi się, mijają 4 lata o ślubie cisza. Żartuje ze zrobił"rezerwacje". Mi się do ślubu nie spieszy. Chodzi mi bardziej o to ze nie ma chyba miedzy nami uczucia, chemii. Nie okazujemy sobie uczuć, buziak na do widzenia, czasem jak wróci z pracy. Coraz częstsze kłótnie, pretensje , przeszkadzają mi jego zachowania. Jak mowie ze się wyprowadzę to mówi ze ok. Nie wiem co robić ? Czy tkwić w tym związku. Od jakiegoś czasu pisze z swoim kolega byłym chłopakiem. Byliśmy jak miałam 16 lat on był starszy o 8 mam teraz 23 o 31 I właśnie on mnie coraz bardziej pociąga nie wiem czy zależy to od tego ze jest niedostępny . Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 19:56:14 Krótko zwięźle i na temat: jeśli dusisz się w tym związku, COŚ Ci nie pasuje - to zakończ to jak najszybciej. Skoro nie ma między Wami tego "czegoś" to dlaczego jesteście ze sobą. Bo tak wypada? Bo trzeba kogoś mieć, bo nikogo na oku nie ma? Bez sensu trochę. Później będziesz mieć depresyjne myślenie, na zasadzie: wpędził mnie w lata. Skoro po tyyyyluuu latach nic nie mówi o slubie, to po kiego grzyba się oświadczał? Jeśli teraz nie macie na tapecie tego tematu, to tym bardzoej później. A z tym byłym za bardzo się nie rozhulaj. Podejmij jakąś sensowną decyzję co do swojego związku, a później zajmij się byłymy. Jeśli to dla Ciebie ważne, oczywiście. Bo Twój narzeczony może się skapnąć, że coś nie teges, zorientuje się, że masz kontakt z byłym...i będzie lipa. Odwróci kota ogonem i powie: zdradzałaś mnie z byłym. Ślubu nie będzie. Zrywamy. I będzie Twoja wina. Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 20:24:46 To trzeba byloby sie zastanowic jak malzenstwa z dlugoletnim stazem daja rade O zwiazek musza dbac 2 osoby, a nie 1. Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 20:37:43 CytatKsiezniczkaZosia On wie o byłym i nic. ten Twój, to chyba poważnie Cie nie traktuje? Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 20:42:16 lepiej teraz niż po ślubie. skoro wie o byłym to powinien być zazdrosny. albo ci bezgranicznie ufa i sie nie przejmuje tym albo po prostu sie wypalilo bo to jest dziwne Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 20:53:48 Wie czy nie wie ,nie czasu,żyj dziewczyno a nie męcz się Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 21:33:35 my jesteśmy 4 lata i 4 miesiące, jest lepiej, a potem znów gorzej, potem lepiej. No, ale żeby było lepiej trzeba 2 osób, które się starają. Szkoda, że nie staracie się dogadać, a uciekacie w obojętność bądź 3 osoby. Skoro teraz już tak jest to chyba po ślubie nie byłoby lepiej i szybki rozwód. Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 22:51:11 mówi że jest zmęczony pracuje po 8h plus 4h dojazdu w obje strony, jak wróci do domu to je sprawdzi swoje sprawy na komputerze i idzie spać, tak jest cały tydzień w weekendy ma kurs wiec tez ie ma czasu, ja skończyłam studia od 1 grudnia zaczynam prace , czuje się zaiedbana przez niego wczesiej teego nie oddczuwałam bo miałam sporo obowiazków teraz zauważyłam jak wyglada nasz zwiazek Czy to koniec związku ? 09 lis 2014 - 23:41:12 to daj sobie spokój- z tego co piszesz wnioskuję, że ten związek nie daje Ci szczęścia. Nie mówię tu o wielkiej euforii... Ale o normalności- stabilizacji, poczuciu bezpieczeństwa, uczuciu radości, miłości, zazdrości. Jestem w związku 7 lat i są wzloty, są upadki, ale zawsze wspólnie wychodzimy z tych sytuacji. W związku są ważne te 2 osoby, a nie cała reszta. A mam wrażenie, że coraz częściej jest na odwrót. Odpuść, bo szkoda Twoich nerwów i żebyś się z gościem "gimnastykowała". Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.
Rozwiąż nasz test i dowiedz się, jak powinnaś oceniać swój obecny związek! Czy zdarza ci się oceniać swój własny związek? A może nie potrafisz w sposób obiektywny odpowiedzieć sobie na pytanie: „Czy jestem z nim szczęśliwa?”. Rozwiąż nasz test i sprawdź, czy wraz ze swoim partnerem tworzycie udaną parę! Przeczytaj każde pytanie i wszystkie odpowiedzi do każdego z nich. Bez dłuższego zastanawiania się, wybierz odpowiedź, która najtrafniej opisuje twoje uczucia. 1. Twój chłopak proponuje ci wyjście do kina na film akcji. Jak reagujesz? a. Zastanawiasz się, o co chodzi. Zaproszenie do kina na jeden z filmów, których nie znosisz?! b. Super! Z chęcią idziesz na film! c. Cieszysz się, że cię zaprosił. W końcu wyjdziecie gdzieś razem. 2. Wreszcie jesteście sami. Twój chłopak zaczyna opowiadać o swoich relacjach z kolegami i o ich problemach. a. Czas szybko mija! Zatracasz się w rozmowie! b. Uwielbiasz go słuchać, mogłabyś spędzić tak całe życie. c. Słuchasz go, choć tak naprawdę masz ochotę wykrzyczeć, że nic cię to nie obchodzi! 3. Kochasz mnie? Jak twój chłopak reaguje na to pytanie? a. Zbywa cię wymijającą odpowiedzią... b. Szczerze odpowiada twierdząco. c. Mechanicznie odpowiada „tak”. 4. Wasze życie seksualne jest: a. …pełne emocji, romantyzmu, czułości i pikanterii! b. …właściwie, to ich nie ma. Jakoś nie ma okazji... c. Jest fajne! 5. Musicie się rozstać na dłuższy czas. On wyjeżdża, a ty zostajesz w domu. a. Dopiero, kiedy go nie ma, doceniasz to, jak dużo znaczy jego obecność! b. Ufff. Przyda się parę dni rozłąki. c. Z każdym dniem tęsknisz coraz mocniej! 6. Czy często bywacie razem poza domem? a. Nie. On nie ma dla ciebie zbyt wiele czasu. b. Widujesz się z nim od czasu do czasu. c. Właściwie… jesteście razem przez większość wolnego czasu. 7. Co robicie, gdy spędzacie razem czas? a. Nigdy nie macie planów. Po prostu… się nudzicie. b. Kłócicie się. c. Realizujecie wasze zwariowane pomysły! 8. Czy on uważa, że jesteś piękna i atrakcyjna? a. Nie czujesz się przy nim atrakcyjna. b. Twierdzi, że tak. c. Raczej ci tego nie mówi, ale wiesz, że jest zakochany po uszy! 9. Czego w tym momencie oczekujesz od swojego partnera? a. Więcej wolności... b. Więcej chwil „sam na sam”... c. Więcej romantyzmu i uczucia! 10. Kiedy masz jakiś problem... a. Wiesz, że jakoś sobie z nim poradzicie. b. Zwracasz się do chłopaka z prośbą o pomoc. c. Myślisz, jak możesz go rozwiązać sama... Podlicz punkty, według poniższego klucza. 1. a. 0 b. 2 c. 1 2. a. 1 b. 2 c. 0 3. a. 1 b. 2 c. 0 4. a. 2 b. 0 c. 1 5. a. 1 b. 0 c. 2 6. a. 0 b. 1 c. 2 7. a. 1 b. 0 c. 2 8. a. 0 b. 1 c. 2 9. a. 0 b. 2 c. 1 10. a. 2 b. 1 c. 0 Suma punktów w przedziale: 16-30 Brawo! Choć mawia się, że nie ma ideałów, twój związek przypomina jeden z nich! Znajomi zazdroszczą ci miłości, którą cieszysz się każdego dnia. Nie dość, że ty i twój chłopak tworzycie parę, o której zawsze marzyliście, to jeszcze oboje świetnie się dogadujecie. Nie zmienilibyście prawie niczego. Z resztą, co tu zmieniać? W trudnych chwilach możecie liczyć na wzajemne wsparcie, prawie się nie kłócicie i wprost nie możecie się z sobą rozstać! W czym tkwi wasz sekret? Chemia to nie wszystko! Spoiwem są wspólne pasje, zainteresowania i plany na przyszłość! Szczęściarze! Suma punktów w przedziale: 7-15 Gratulacje! Ty i twój partner tworzycie udany związek. Być może nie zawsze jest idealnie, ale oboje macie powody do czerpania satysfakcji z własnego życia osobistego. Choć czasem masz ochotę udusić swojego ukochanego, a innym razem zachodzisz w głowę, czy to przypadkiem nie pierwszy zwiastun końca tego związku, tak naprawdę nie wyobrażasz sobie życia w pojedynkę. Mimo kilku kryzysów, staracie się rozwiązywać wszystkie konflikty i wychodzić naprzeciw potencjalnym zagrożeniom. Jednym z nich jest szara codzienność, która krzyżuje wam plany sprawiając, że coraz rzadziej macie czas wyłącznie dla siebie. Zwróćcie uwagę na ten problem i rozmawiajcie z sobą jak najczęściej! Suma punktów w przedziale: 0-6 Jak w skrócie opisać twój związek? Najlepiej pasuje tu słowo: „rozczarowanie”. Z pięknych planów, cudownych marzeń i płonnych nadziei nie pozostało nic! Jak to możliwe? życie obnażyło wiele prawd, które wcześniej były ci zupełnie obce. Ty i twój partner powoli zaczynacie mieć siebie dość. Obustronna niechęć przeradza się w nienawiść, a owocami tej relacji coraz częściej jest wzajemne obwinianie się, wytykanie wad i niekończące się pretensje. Jak mówić o przejawach miłości, wspólnym spędzaniu czasu i wzajemnym wspieraniu się? Cóż nie łudź się, że ta sytuacja kiedykolwiek się zmieni (np. gdy on znajdzie pracę, ty wreszcie schudniesz lub skończysz studia). Masz dwa wyjścia. Jednym z nich jest zakończenie związku, drugim: diametralna zmiana własnego życia. Odważnych decyzji i szybkiego działania! Oliwka Mostowska Zobacz także: PSYCHOTEST: Czy masz seksualną obsesję? Podniecenie seksualne i pożądanie wynikają z natury człowieka. Problem zaczyna się, kiedy przestajesz sobie radzić z własnym popędem... Psychotest Papilota: Czy twardo stąpasz po ziemi? Marzenia pomagają nam przetrwać trudne czasy. Bujając w obłokach, nie potrafimy być jednak szczęśliwe w realnym świecie. Bo ile można żyć mrzonkami, które nijak się przekładają na nasze życie?
czy to koniec związku test